poniedziałek, 18 marca 2013

margines

Życie zawsze płata nam figle. Przeciwko nam jest silna armia przypadków i wypadków, na które absolutnie nie mamy wpływu, a które chyba tylko czekają aby nam uprzykrzyć życie. Rozjaśniacze do włosów zamiast blondu fundują nam brzydki odcień żółci, wuefista przetrzymuje nas na zajęciach dłużej, niż byśmy tego chcieli, a w dniu ważnego testu zapowiadają strajk. I jak tu nie zwariować i ogarnąć wszechświat? Życie nauczyło mnie, że przy planowaniu trzeba pozostawić sobie margines błędu. A najlepiej kanion.

piątek, 15 marca 2013

zupo, zawsze masz rację.

Ludzie nie czytają książek do końca, nie zmywają talerzy po obiedzie, nie rozwieszają mokrych ręczników, przed pójściem spać nie składają ubrań, okna myją raz do roku, odkurzają raz w miesiącu, oglądają zagraniczne filmy z polskimi napisami i wierzą, że nauczą się obcych języków, śpią do 11:00 a.m., potrafią nie wychodzić przez dwa dni pod rząd z domu, wierzą we wszystkie depresje i reklamy, nie są w stanie wymienić prostopadłych i równoległych ulic do ich ulicy, nie potrafią ani znaleźć pracy, ani jej rzucić, w głowie mają wytatuowane "nie wiem" i nic z tym nie robią.